Aszkenaz – Sefarad

Nasza część Europy była kolebką Żydów Aszkenazyjskich – konkretnie termin ten oznaczał Niemcy. Później jego znaczenie rozszerzyło się na Europę środkowo-wschodnią.
Żydzi ci byli uczeni, słynna w świecie była mądrość synów tej części świata.

Studiować zaczynali we wczesnym dzieciństwie, nie kończyli nigdy – aż śmierć nie zapukała do ich okien. Uczono ich, że wartość nadrzędna mają księgi, a nie złoto. Lecz znalezionych skarbów nie należy lekceważyć – można wszak za nie wybudować synagogę. I tak też czynili, jak mówią legendy.

szkenaz – Sefarad Azkenaz – Sefarad Askenaz – Sefarad Aszenaz – Sefarad Aszknaz – Sefarad Aszkeaz – Sefarad Aszkenz – Sefarad

Żydzi ci nie specjalizowali się w tańcu, lubili raczej zaciszne, rodzinne wieczory – dopiero później, wraz z asymilacją, rozmiłowali się z rozrywkach swych gojowskich sąsiadów. Ale umiłowanie do ksiąg pozostało – w międzywojennej Polsce w niemal z każdym z miasta można było znaleźć żydowską bibliotekę. Z polskimi książkami również, nie tylko w jidysz i po hebrajsku.
Byli oni rodzinni, i solidarni wewnątrz własnej grupy. Co często miano im za złe, z zawiści. Porzekadło mówiło, ze lepiej być biednym żydem, niż ubogim chrześcijaninem. I była to prawda, nawet, jeśli szereg innym powiedzeń niosły opowieści o wewnątrzplemiennej niechęci.
Żydzi byli inni, niż wszystkie nacje dookoła. Przez całą diasporę nie zmienili obyczajów – świętowali szabat, przygotowywali czulent i trzymali go w szabaśnikach, by zachował ciepło na cały czas święta; nie jedli wieprzowiny; nasili kapoty i charakterystyczna odzież 9czasem skutkiem własnych wyborów, często za sprawą zewnętrznej stygmatyzacji); rodziło się im dużo dzieci – i zaskakująco dużo przezywało trudny czas dzieciństwa; mówili – szczególnie przez ostatnie kilkaset lat – mieszaniną niemieckiego, hebrajskiego, łaciny i języków słowiańskich – był to jidysz, język, który często okazywał się dla nich bardziej ojczyzna, niż jakiekolwiek inne miejsce na ziemi.

Żyli w Krakowie, Lublinie, Górze Kalwarii, Wolbromiu, Krasnymstawie, Przeworsku, Lesku, Frankfurcie, Monachium, Erfurcie, Pradze – nie da się zliczyć wszystkich miejsc i wymienić wszystkich miast, gdzie kwitło życie żydowskie.
A co działo się na południu – na Półwyspie Iberyjskim, w Afryce? Czy Żydów ze wschodu nie kusiły cieplejsze klimatycznie obszary? Może, zapewne , którzy to może dzisiaj wiedzieć z cała pewnością.

Bez dyskusji pozostaje za to inna kwestia – południe miało już swoich mieszkańców. Żydów bardziej śniadych, mocniej orientalnych, zaprzyjaźnionych (przynajmniej przez czas jakich w historii) z Arabami. Wspólnie odkrywający – właśnie z Arabami – dziedzictwo starożytnych filozofów. Kordoba, Walencja, Casablanca, Ankara – inny duch tam panował, niż na wschodzie.
Inny język rozbrzmiewał w powietrzu. Mieszały się ze sobą brzmienia hiszpańskie, portugalskie, łacińskie –wiele, wiele innych – i dawały ladino. Melodyjny język Żydów sefardyjskich. Bardziej śpiewny niż jędrny jidysz. Jest anegdota, w której wielką katastrofę okrętu przeżywa tylko dwóch pasażerów – Żydów środkowo-europejskich. Co ciekawsze, żaden z nich nie zauważył, że coś się stało z ich środkiem transportu. Zatopieni w rozmowie, niepostrzeżenie dla siebie, dopłynęli do stałego lądu.

Sefardyjczycy nawet w anegdotach tak nie gestykulują. Więcej elegancji cechowało południe, może była to kwestia gorętszego klimatu, i niechęci do nadmiernego wysiłku – a może wpływ filozofów antyku? Nie wiemy dzisiaj.

hastagi na stronie:

#aszkenaz#oriflame katalog 8 2011#oriflame katalog 7 2011#katalog oriflame 8 2011#katalog oriflame 8/2011#oriflame katalog 7 2011 online#oriflame 8 2011#oriflame katalog 8 2011 chomikuj

Authors
Top